Profil użytkowniczki Kasiek
Ostatnio aktywna:
2 godziny i 7 minut temu
Dołączyłam:
4 Sierpnia 2009r. 17:47
Urodziłam się:
1993r.
Mieszkam w:
Tajna kryjówka pod spamem on-a

Poziom: 19

2236 / 2375
Lista anime - ostatnie zmiany
Porzuciłam oglądanie na 1 odcinku
Mitsudomoe
Obejrzałam to anime
Aoi Bungaku Series
Obejrzałam to anime
Guilty Crown
Obejrzałam 14 z 22 odcinków
Mirai Nikki TV
Obejrzałam 3 z 26 odcinków
Kót. Czarny kót


Ten użytkownik jest Dumnym członkiem właścicielem:

Lista pracowników

YouTube wideo




Spoiler no jutsu!






Spoiler
Komentarze profilu
Nie posiadasz zezwoleń do pisania komentarzy.
Od najstarszych Strzałka w dół Od najnowszych Strzałka w górę
+1
Usagi 12 Kwietnia 2012r. 18:18
Ładnie rysujesz ;)
+2
Kasiek 13 Kwietnia 2012r. 16:43
Eto, dziękować :o
+1
Arriku 8 Marca 2012r. 16:01
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet :**
+1
Kasiek 9 Marca 2012r. 18:08
Eto...dziękuje? :o
-3
Envyiroza 29 Lutego 2012r. 21:13
Czyta profil Kaśka i dalej uważa, że Kasiek nje gryzie :P ^ ^
+2
Conan 1 Marca 2012r. 17:28
życia nie znasz i bzdury prawisz
+3
Envyiroza 3 Marca 2012r. 18:47
Hah, oczywiście, że nje ^ ^
*nje ma to jak nolife, który wyrzuca coś takiego innemu nolifowi* ^ ^
+1
roc14 1 Marca 2012r. 17:23
widocznie zrobła ci pranie mózgu i nawet nie wiesz kiedy cie podskubuje...
-2
Envyiroza 3 Marca 2012r. 18:47
Hah, niestety, umysłów Mhrocznych Elfów sie nje da opanować ^ ^
0
Conan 25 Lutego 2012r. 14:03
+2
Jester 25 Lutego 2012r. 19:16
Ten kotek jest ładniejszy
+4
Shado 1 Marca 2012r. 17:23
To kotek? *O*
+3
Kasiek 25 Lutego 2012r. 15:09
Fak, tam był kamery?!
+5
Musta 21 Lutego 2012r. 19:26
Jak czarny Kót, to czarny Kót ^^ Przyszłam zostawić po sobie ślad na Twoim ładnym profilku :)
+4
Kasiek 22 Lutego 2012r. 19:28
dostałam kóta :O
+3
Musta 22 Lutego 2012r. 20:58
Tylko proszę go karmić^^ hehe
+3
Kasiek 24 Lutego 2012r. 18:11
Od razu trafił do mojej armii czarnych kotów ninja. Jeżeli wcześniej nie umiał polować to teraz na pewno umi sam o sibie zadbać. O ile jeszcze nie został zjedzony
+2
Aven 15 Lutego 2012r. 18:00
Inteligentny Osobnik
+5
Kasiek 15 Lutego 2012r. 18:53
Inteligentny osobnik?! Gdzie?!
Tyle roboty nad udawaniem głupiej, a tu przychodzi taki Aven i wszystko psuje...To teraz trzeba będzie zrobic z niego idiotę, żeby nikt w to nie uwierzył
-1
Aven 16 Lutego 2012r. 23:45
I tak wszyscy mają mnie za co najmniej dziwnego, więc pewnie nie będzie trudno sprawić, by nikt mi nie wierzył... ^.^
O ile w ogóle ktoś mi wierzy... ^^'
+3
Kasiek 17 Lutego 2012r. 22:23
Hmm...Jeżeli wszyscy uważają cię za dziwnego. To znaczy, ze to co napiszesz prawdopodobnie zostanie odebrane przeciwnie do tego jak miało być odebrane. Paczając na komentarz wyżej, śmiem twierdzić, że jesteś tego świadomy, wiec ja się pytam.
Czy mam to odebrać jako działanie celowa mające na celu obrazę oraz wywołanie u społeczeństwa on-a negatywnej opinii na mój temat, czy moze jako niewinny komplement? >:c

+2
Kasiek 4 Lutego 2012r. 16:22
Tylko jak czytam co się na spamie pisze :>
+2
Shado 14 Lutego 2012r. 20:01
To się akurat dziw dziwić ^^
+2
Envyiroza 14 Lutego 2012r. 14:35
"Nje jesteś sama" :P ^^
+3
Kasiek 13 Stycznia 2012r. 15:17
*pacza na runa*
+4
szaka 6 Stycznia 2012r. 17:50
Kasiek lubić Shane, Szaka lubieć Kasiek :3
+4
Kasiek 6 Stycznia 2012r. 19:49
*patrzy z podejrzeniami na szakę*
+4
szaka 7 Stycznia 2012r. 15:55
ja tylko lubie ja nie glaszcze :<
+3
Conan 7 Stycznia 2012r. 0:01
teraz go zjedz, Katarino xD
+3
Kasiek 7 Stycznia 2012r. 19:14
Zjeść czy nie zjeść....Kto ma monetę?
+2
Matti 7 Stycznia 2012r. 19:30
Mam monetę(dwuzłotówka), także co wybierasz Kasiu ?? :D Orzeł czy reszka ?? :D
+1
Kasiek 7 Stycznia 2012r. 23:21
Reszka!
+1
szaka 7 Stycznia 2012r. 19:39
Jak zawisnie w powietrzu to moge poglaskac?
+1
Matti 7 Stycznia 2012r. 20:28
Jak stanie na sztorc
+2
Conan 5 Stycznia 2012r. 22:00
jak ktoś śmie mi rzec, iż mam za długi profil, to będę odsyłać tutaj xD
+2
Kasiek 5 Stycznia 2012r. 22:09
Ja mam łądnie ospoilerowany przynajmniej! :>
+1
Conan 5 Stycznia 2012r. 22:24
a ja nie?! D:
+2
Kasiek 5 Stycznia 2012r. 22:33
Na razie jeszcze ładnie.. :>
0
barthes8 5 Stycznia 2012r. 23:50
jak mówicie o swoich ospoilerowanych profilach to ja też mam ospoilerowany profil tylko brzydko aż się spoilerami chce rzygać . A tu takie piękne spoilery :D
0
barthes8 6 Stycznia 2012r. 21:56
Ah te kasiekowe sekrety eksperymentów na spoilerach . Może też powinienem zrobić tak z moimi spoilerami.
Ah cały czas brakuje odpowiedzi pod i tylko nad pozostają D:
+2
Kasiek 6 Stycznia 2012r. 15:24
Kasiek dba o swoje spoilery. Podlewam je tekstem, puszczam im muzykę z YT.Dbam o ich wychowanie i pozwalam im ze sobą przebywać. Pokazuje im nawet sztukę!
To dlatego są tak piękne i inteligentne :D
+1
kurogetsusai 3 Stycznia 2012r. 1:22
Mój Kót jest mój. ♥

BTW, "Spoiler no jutsu", Kuro and 34 others like this.
+2
Kasiek 5 Stycznia 2012r. 21:34
Od kiedy ja jestem twoim kotem? .__.
+1
roc14 6 Stycznia 2012r. 14:39
za dużo mu łap zeżarłaś to biedak ma omamy i myli ciebie z tym tym czymś tam w kącie *pokazuje śkuciatą poduszke* :c
+3
Aven 2 Stycznia 2012r. 15:32
Ko~tek~ :D
+2
Kasiek 5 Stycznia 2012r. 21:33
To wygląda podejrzenie....
+4
Kazdan53 29 Grudnia 2011r. 23:23
*Lubi Kasieka ^^*
PS. Fajny Pamietnik :D
PS2. Lubie twoje rozmowy z Rociem. :>
+2
Kasiek 31 Grudnia 2011r. 19:21
o_O
dziekować..chyba..:x
PS Rocem nie Rociem.
+1
kurogetsusai 3 Stycznia 2012r. 1:16
Ale jemu nie chodziło o Róc, tylko o Rocia. :D
+2
roc14 27 Października 2011r. 19:48
*przyszła posprzątac rzekomo przez nią zabrudzony pokój do testów*
+4
roc14 8 Sierpnia 2011r. 20:58
W nieprzeniknionej ciemność mknie o nieszczęsny, klaun. Zapach jego kocich chrupek czuć było już wszędzie, a on spadając w mrok, nie mógł nawet zauważyć miliony ślepi, które wgapiały się w jego paczke. Klaun listonosz, klaun roznosiciel, klaun z jedzeniem. To wystarczy, wystarczy aby przywołać najbardziej głodne istoty z kasiekowego świata.
- AGHh, mniej więcej tak brzmiały pierwsze słowa roc po odpoczynku, odpoczynku , który został przerwany dziwnym echem, z którego można było usłyszeć rozpacz, i niesamowity strach, przypominający nieco krzyki pasażerów rollercoastera, którzy właśnie sobie uświadomili że tor został uszkodzony. Dźwięk był o tyle dziwny, bo nie wydany przez roc, co wystarczyło aby ją obudzić. Tenshi z zaciekawieniem wylazła z szybu wentylacyjnego w poszukiwaniu owego rozkosznego jęku.
-Bart? , jakiż był zawód rocy gdy odnalazła barta lekko potłuczonego na dnie otchłani ciemności w niezwykle irytujących klaunich trampkach, w ogóle jego strój wyglądał, jakby dostawca nawiał z cyrku.
Tenshi nie wiedziała co ze sobą zrobić... z jednej strony miała ochote zerwać śmiechotrampki razem z nogami barta, a z drugiej chciała go pogonić po posesji kasieka, jak typowego listonosza, w dodatku zapach ulatniający się z torby barta świadczył o tym, że ma tam jakieś smakołyki, a żeby sie do nich dorwać trzeba byłoby pozbyć się posiadacza owego przysmaku, jednak to z kolei może wiązać sie z gniewem kasieka. Tak czy inaczej jej rozmyślania przerwało...
+2
barthes8 9 Sierpnia 2011r. 13:00
trąbienie wywołane przez próbę ściągania trampek przez barta . Miał problemy je ściągnąć , wiec odciął sobie nogi. Nie mógł też ściągnąć reszty ubrania wiec poraził się prądem . Można było zauważyć kałużę krwi , która błyszczała w otchłani niczym woda podczas pełni . Przyszła czas na regenerację . Bart , który niedawno stworzył sobie ulepszoną wersję regenerację wymiarowej .(stworzył własny wymiar gdzie jego klon ma nieskończoną regeneracje , dzięki czemu może kraść jakieś kończyny dla swojej regeneracji) Zauważył że przez porażenie prądu torba i rzeczy były rozszarpane . Parę smakołyków leżało na ziemi . Parę było jeszcze w torbie , a reszta się najwidoczniej spaliła . Wziął część z ziemi i zjadł . Nagle zauważył roc z sadystyczny uśmiech i śliną ociekającą po zębach . Więc rzucił w jej stronę kilka chrupek . Bart chyba nie mógł jeść ty smacznych chrypek ponieważ naglę wyrosły mu kocie uszy i ogon. Bart postanowił porzucić prace klauna-listonosza ,bo za taką płace się nie opłaca. Spojrzał się na roc , która jeszcze zastanawiała się czy zjeść koci-chrupki dla kasieka. Temu ex-klaunowi dostawcy potrzeba było ubrań . Zastanawiał się w co się może ubrać . Obrócił się i zauważył jakieś ślepia z żądzą krwi. ni to wilk , ni to człowiek Posiadaczem tych ślepi okazał się Przerośnięty Wilkołak . W umyśle barta śmignął pomysł . Jego usta ułożyły się w zuy uśmiech. Rzucił się na bestię . W mgnieniu oka bestia straciła ramię . Następnie bart wyrwał jej serce oraz ostatecznie odgryzł głowę . Cielsko bestii leżało , a były klauno-listonosz wziął się za zdzieranie futra potwora. Po paru minuta futru już było na zabójcy . Nowe ubranie barta zrobiło się jakieś twarde i dopasowało się do kształtu ciała. Po chwili miał ochotę pójść pozwiedzać nieprzeniknione otchłanie kasieka. Miał już zrobić to na co miał ochotę. Lecz usłyszał ...
+3
Kasiek 1 Września 2011r. 20:01
Kasieka wołającego swojego wilkołaka. Kasiek zaczęła sie martwic o swoje wierne stare wilczysko, które towarzyszyło jej w pierwszych experymentach. Nie był jej najlepszym dziełem, ale Kasiek wiązała z nim miłe wspomnienia o doświadczeniach i testach w terenie. Miała nadzieje, że ruk go nie zabiła bo jego nie była w stanie odtworzyć i musiałaby pogodzic się z jego stratą. Przy okazji poszukiwań Kasiek wyznazcłą swoim minikreaturom co mają naprawić. Zaiste ciekawy bł to widok patrzec jak pólmetrowe stworzenie o dziwnych kształtach, krótkich nóżkach i długich, sprawnych rękach naprawiało sciany, wentylację i inne usterki. Kiedy Kasiek skręciła zobaczyła opakowanie po kocichrupkach... Kót była tym wszystkim tak zajęta i zmęczona, ze zupełnie zapomniała o dostawie kocichrupek i czuła, ze ta drobnostka będzie przyczyną dalszych problemów..Neko poszła po sladach chrupek szukając dostawcy, a tymczasem...
+2
roc14 4 Września 2011r. 12:53
Roc odnalazła obdartego ze skóry konającego wilka, trochę zrobiło jej sie żal zwierzęcia ponieważ to był jedyny mutant w laboratorium który obrywał bardziej od roc, tak więc tenshi zmusiła wilka do wypicia nieco swojej krwi. Z obdartych pleców zwierzaka wyrosło jeszcze mocniejsze i grubsze futro, pazury na łapach znacznie się zwiększyły a ciemnobrązowe ślepia teraz łypały na czerwono. Wilk rozochocony zaczął łasić sie do roc a w jego oczach widać było pragnienie tej czerwonej substancji. która właśnie uratowała mu życie.
-chcesz więcej?, gdy tylko roc to powiedziała pies rozentuzjazmowany zaczął kiwać wielkim łbem co napewno oznazało że chce
- znajdź mi tego który ci to zrobił ale go nie zabij przy okazji znajdź mi kazika
Wilk szczęknął tylko kilka razy i natychmiast zniknął z oczu roc, jednak w tym samym czasie...
+4
hikoo 12 Czerwca 2011r. 19:01
boże następna z profilem dłuższym niż obwód drogi mlecznej...
+4
Kasiek 13 Czerwca 2011r. 16:48
To dlatego, ze jestem bardzo interesującą osobą i mniej nie starczy, zeby to opisac :>
+4
hikoo 25 Czerwca 2011r. 20:46
nie poznaje panny Katarzyny
+3
dezio 6 Czerwca 2011r. 18:25
C-c-c-c-Combo Breaker

Nie ma takiego komentowania
+4
roc14 4 Czerwca 2011r. 23:16
W tym samym czasie roc czując kasiekowy oddech na plecach i jej słowa wypowiedziane dziwnym drżącym głosem, przez co przez głowę tenshi przebiegło tysiące myśli,a dopiero po kilku sekundach bezmyślnego wgapiania się w martwe ciała mutantów do roc dotarło czego się dopuściła. Było już za późno na jakiekolwiek tłumaczenie, jednak mimo tego chciała coś powiedzieć, nie ma pojęcia co, przed chwilą wołała kasieka ale po co? Mętlik w głowie tenshi ciągle narastał. Nagle roc poczuła lufę strzelby przyłożonej do jej głowy i dopiero w tym momencie oprzytomniała. Tenshi czując że jeżeli czegoś nie zrobi, zostanie bez głowy, tak więc jednym szybkim ruchem wyrwała kasiekowi strzelbę z rąk,(a pocisk trafił w ścianę) po czym zaczęła uciekać z nowo nabytym przedmiotem. Nawet nie wiedziała gdzie ma uciekać po protu biegła przed siebie, w stronę drzwi wyjściowych z hali. Gdy roc znalazła się już przy samych drzwiach, nagle na jej drogę ucieczki spadła wielka żelazna kurtyna.
Roc niewiele myśląc odsunęła się od zamkniętych drzwi i pobiegła w przeciwną stronę szukając innej drogi do wyjścia, jednak mogła tylko słyszeć histeryczny śmiech kasieka, która w tym momencie trzymała w rękach wielki pilot i zaczęła zamykać wyjścia po kolei, aż ostatnie drzwi zostały zasłonięte wielką żelazną kurtyną. Roc będąc w potrzasku, niczym szczur w klatce, niemal trzęsła się ze strachu. Nawet nie bała się śmierci... nie bała... teraz to wiedziała... mogła dać się zastrzelić, a teraz? czekają ją gorsze tortury niż w piekle. Patrząc na zbliżającą się w jej strone Kasieka, tenshi niemal czuła nadchodzący koniec.
Niespodziewanie po całej sali rozległ się dziwny odgłos, jakby ktoś włączył olbrzymi odkurzacz. Z każdej ze ścian pojawiły się dziwne lasery nakierowane teraz na Roc, a ta będąc w szoku nawet nie mogła się ruszyć... Mogła tylko słyszeć okropny niemal histeryczny, psychiczny śmiech kaśka, który teraz trzymał jakiegoś innego pilota.
Ogromny huk rozległ się po olbrzymiej zalanej krwią hali , a tysiące wolt uderzyło teraz w ciało roc. Nawet nie czuła bólu... czuła się tylko tak, jakby coś wysysało z niej całą energie życiową, co do przyjemnych uczuć nie należy. Z każdą chwilą coraz bardziej słabła, po kilku sekundach roc nawet nie była w stanie utrzymać się na nogach, po minucie ledwo oddychała, a obraz zaczął robić się powoli mglisty i niewyraźny. Ostatnią rzeczą jaką dostrzegła roc, były stada wcześniej zabitych, ożywających mutantów,i zbliżającego się kota, jednak to już było nieważne, roc było już wszystko jedno, nic nie czuła, prawie nic, za wyjątkiem dziwnego ukłucia w szyi...
+3
Kasiek 5 Czerwca 2011r. 22:14
Kasiek juz w formie kota chwyciła ruk za szyję i poczęła ją targac do wyjścia. Ruk zrobiła troche szkód w laboratorium i pozabijała Kasiekowie zwięrzęta. w 2 słowach: duzo roboty. Jeszcze ta ruk zakrwawiała jej cały korytarz...Kasiek pomyślała, ze bedzie musiala sciagnac ser kóta do sprzątania w czasie gdy ona zajmie sie naprawą budynku i opieką nad rannymi zwierzętami. Tymczasowa pomoc w postaci Kasiekowej energii pozwoliła im ozyc, ale na zagojenie ran wszystkich zwierzaków nie starczy. Mimo wszystko jednak Kasiek była zadowolona z tego dnia. Nie przeszkadzało jej nawet, ze musiała wrócić do kociej formy ze zbytniego zuzycia energii. Naprawdę była szczęśliwa, ze mogla się wyżyć i dać upust swojej sadystyczno-naukowej stronie.
Bilans strat i zysków w oczach Kasiek wyglądał na pozytywny.
Kasiek doszła do sali z wyjsciem i zostawiła ruk na białej kanapie. Wyszła i poszła w do tej częsci laboratorium, która nazywała "Hodowlą". Zwołała swoje zwierzęta i poczęła odpalac sprzet by im pomóc.
-Ech, dużo roboty, dużo...rzekła zmęczona juz, ale ciągle szczęśliwa Kasiek..
+3
roc14 6 Czerwca 2011r. 19:33
Podczas gdy kasiek leczyła swoich podopiecznych, nikt nawet nie zauwazył że Roc własnie odzyskała przytomność. Nie było to przyjemne obudzenie. Ledwo roc otwarła oczy, już czuła jak intensywne światło wdziera się do jej głowy powodując ogromny ból. Po jakimś czasie w końcu udało jej się przyzwyczaić do światła. Roc myśląc że to był jej jedyny problem postanowiła podnieśc się szybkim energicznym ruchem, jakież było jej zaskoczenie kiedy przez jej głowe przeszła kolejna fala bólu, jakby ktoś spuścił na nią fortepian z wysokości 20 pięter.
-Ał - okropny jęk tenshi rozniósł się po całym laboratorium, jednak nikt nie zwrócił na to uwagi gdyż teraz w całym świecie kaśka, by ło mnóstwo jęczących z bólu istot. Roc wiedząc że w takim stanie wstawanie nie ma sensu, poczęła opracowywać nową strategie działania. Leżac bez ruchu, roc delikatnie przejechała językiem po zębach i zauważyła że kły jadowe znacznie się wydłużyły, co dawało jej delikatnie do zrozumienia że jeżeli nie znajdzie jakiejś pożywki, to jeszcze długo sobie poleży na tej kanapie, co nie wróżyło nic dobrego, albowiem gdy kasiek i jej armia w pełni odzyskają siły nie skończy się to dla roc happy endem. Podczas bezowocnych poszukiwań wyjścia z sytuacji roc zauważła nad swoją głową olbrzymie drzewo, było to aż dziwne że dopiero teraz je zauważyła, jednak teraz wiedziała już co ma zrobić. Szybkim energicznym ruchem roc znowu postanowiła wstać z tą małą różnicą że teraz spadła z łóżka a ból pojawiający się przy poruszaniu został spotęgowany jeszcze bardziej. Jednak był jeden plus tej sytuacji, roc znalazła się na tyle blisko pnia drzewa,żeby móc go dotknąć co było niezbędne do powodzenia jej planu. Jeszcze tylko sięgnąc łapą do drzewa. Pokonując wszelkie granice bólu roc w końcu udało się dotknąć drzewa. Potężny dąb nagle zaczął tracić liście a jego kora zaczynała pękać, a w tym samym czasie roc czuła się co raz lepiej. Gdy w końcu drzewo niemal umarło, roc zostawiła je w spokoju. Energia drzewa nie mogła wystarczyć na tyle długo by roc odzyskała w pełni swoje siły tak więc musiała wyjść z hodowli w poszukiwaniu lepszego źródła energii. Coraz bardziej oddalając się od kasiekowego laba Roc dotarła do pokoju o nazwie :"nie wchodzić", a z jego wnętrza słychac było donośne chrapanie. Nie mogąc się oprzeć roc weszła do jego wnętrza w którym znajdował się śpiący luki.
Uśmiech tenshi nagle znacząco się powiększył a z ust zaczęły wystawać dwa wielkie kły. Nie musiało zając to dużo czasu by niczego nieświadomy ser kot stracił kilka mililitrów krwi a roc zdobyła trochę energi by móc się bronić, jednak wciąż czuła wyrzuty sumienia s powodu masakry którą urządziła w hali z posągiem, tak więc szybko wróciła do hodowli gdzie zastała już tylko śpiącego kasieka, i niewiele myśląc przyłożyła dłoń do jej futerkowatej twarzy by ta mogła otrzymać nieco energi. Gdy mroczna neko odzyskała już nieco bardziej ludzkie kształty roc zaniosła ją na kanape po czym sama wlażła w pierwszy lepszy kanał wentylacyjny by odzyskać swoją energie...tymczasem
+3
lukistar 13 Czerwca 2011r. 0:41
obudził się luki. Z potężnego snu obudziła go płynąca struga krwi płynąca po jego szyi .. Cztery dziury na szyi, dość dużej wielkości, dawały mu się we znaki. Z bólem więc wstał, jednak od razu potknąć się o metalową kratkę. Rozejrzał się więc po pokoju by zobaczyć, że jest to kratka od wentylacji. Jednak ból był zbyt silny by dać mu nad tym myśleć - ruszył więc do Kaśka po jakieś leki. Okazało się że ślady zostawiły kły róca, która uciekła szybem .. Kasiek szybko się zerwała na miejsce wypadku, każąc lukiemu opatrzyć ranne Kasiekowe zwierzątka. W tej samej chwili ..
+2
barthes8 1 Lipca 2011r. 0:34
Barth , który zatrudnił się w jakieś firmie dostawczych klaunów dostał zadanie dostarczenia kocichrupek do Kasieka . Z trudem znajdując bramę przy której był dzwonek lub coś podobnego nadusił , lecz brama się nie otworzyła. Został zmuszony by czekać . Podczas czekania nudził się i nie mając co robić zaczął skakać na swoich skrzypiących śmiechotrampkach i trąbić swym czerwonym nochalem . Skakał , Trąbił , Skakał i w pewnym momencie stracił podłoże pod nogami . Zauważył że spada w jakąś otchłań , a tymczasem ...
+6
dezio 28 Maja 2011r. 12:04
Kot czarny
Los marny
+4
Kasiek 28 Maja 2011r. 12:13
o deź :> Psuja nam sie wrypał w historię :>
+4
dezio 28 Maja 2011r. 22:36
:3
+4
roc14 29 Maja 2011r. 11:38
a teraz po krótkiej przerwie na reklame wracamy do opowiadania ^^
+5
roc14 27 Maja 2011r. 21:13
" nim złapie myszke bawi się nią ... im więcej siły woli myszka ma ty w większych ginie męczarniach..."
Gdy spadała w jakąś bezdenną otchłań, oprócz straszliwego bólu jeszcze tylko ta myśl ustała się w umyśle roc.
-bawi się , drapie pazurami , wypuszcza, łapie
-i tak w kółko, kółko które nigdy się nie kończy
-ne cor jesteś tam jeszcze?
-potrzebuję cię... Nie wiadomo co było dziwniejsze: dziwne jęki które wydobywały się z ust roc?
Czy majaczenie do samej siebie? Tak czy inaczej było z nią fatalnie.
Na szczęście <lub niestety ponieważ to oznacza dla niej więcej cierpienia następnym razem> rany które kasiek jej zadała zaczęły się powoli goić, ale roc wciąż majaczyła coś do siebie.
-To już koniec?...
Tenshi zatrzymała się w miejscu. Wokół niej zaczął tworzyć się nowy obraz, był nim ciasny pokoik z przegniłą drewnianą podłogą, a na ścianach widniały obskurne napisane krwią graffiti, w języku który na pewno nie był znany żadnemu człowiekowi. W tym pokoju znajdowało się kilka sprzętów takich jak stara śmierdząca leżanka i kartonowy stolik ,a na niepomalowanej zgrzybiałej ścianie znajdował się obrazek kota z kłębkiem wełny. Roc mimo leżanki leżała na przegniłej podłodze z oczami wpatrzonymi w nicość, po kilku minutach całkiem straciła przytomność
+4
lukistar 27 Maja 2011r. 23:35
... a całe to zjawisko obserwował luki, wciąż będąc poraniony od odłamków lustra. Stał w cieniu jeszcze parę minut czekając na jakąkolwiek oznakę życia leżącej tenshi, gdy po chwili zarzucił ją na plecy i powoli zaczęli się oddalać od pokoju rozrywek Kaśka.Mimo srogich rozkazów Kaśka, luki zabrał Roc do punktu medycznego celem zregenerowania niektórych ran, których naturalne gojenie nie szło zbyt dobrze. Jednakże mus to mus, więc luki odwlókł ciało roc przez korytarz to pokoju #2251, na drzwiach którego widniała tabliczka 'Rush0oFffy P0kuuJ ! xDxD :*'. Nawet lukiego przeszły ciarki, lecz rozkazem jego było zaprowadzenie tu roc. Tak więc otworzył drzwi, a w jego oczy uderzyła fala jasnego światła bijącego z wielkiego, przepełnionego słodyczą świata. Luki wziął zamach i wrzucił roc do pokoju, a po chwili dało się już tylko słyszeć upadek omdlałej kruczycy w głębokie wody jeziora Lukrecji. Zamknął więc drzwi i udał się do pokoju z wielkim telewizorem by podłączyć wszystko co było potrzebne, do uruchomienia Wielkiego Wizjera Świata Słodyczy. Blask uruchomiającego się telewizora rozjaśnił całe pomieszczenie, wraz z siedzącą w środku szyderczo uśmiechającą się postacią, trzymającą w łapkach srebrny pilot oraz z wzrokiem wbitym w szklany ekran; wzrokiem łaknącym cierpienia i bólu jej ulubionego przedmiotu do eksperymentów.
+4
roc14 31 Maja 2011r. 21:46
budzi się... jakież było jej zdziwienie gdy okazało się że jest w jakiejś ciemnej cieczy, zresztą dość gęstej. Na szczęście roc potrafiła wykorzystać swoje umiejętności mutanta i szybko wytworzyła skrzela. Mimo tego że ciecz o smaku lukrecji była naprawdę gęsta i byle jaka ryba nie dałaby sobie rady z oddychaniem dla roc nie stanowiło to problemu.
Dopiero wyjście z odmętów lukrecji stanowiło nie lada problem, jednak roc jeszcze nie zdawała sobie sprawy jaka straszna pułapka czeka ją gdy wypłynie ze stawu czy też basenu(nie miała pojęcia w czym sie znajduje).
-ACh~ - Nagle roc wydała z siebie krzyk tak żałosny że nie jedna normalna istota po jego usłyszeniu umarłaby ze strachu przed wejściem do pokoju, ponieważ to co Tenshi zobaczyła było ponad jej siły.
Różowe tapety misiaki, lampki, oczoje.,.kłujące diody, wszystko to łączyło się w straszną całość, całość której żaden człowiek który nie jest zepsutym do cna plastikiem, nie mógłby znieść. Zbyt przejaskrawiony kolor był w stanie nawet wypalić niezasłoniętą skórę, nie wspominając już o oczach... W każdej sekundzie w Roc uderzało coraz to nowe intensywniejsze różowe światło każde w innym odcieniu by wzrok nie miał szans się przystosować, w dodatku ta straszna słodka muzyka!! TO naprawdę było za wiele.Dużo jeszcze zajęło jej wydostanie się z tego zuego miejsca ponieważ każde nawet najmniejsze dotknięcie któregokolwiek z przedmiotu w pokoju sprawiało roc niesamowity ból, ból tak wielki żę mógłby powalić dorosłego nosorożca. TAk więc stękała czołgając się w strone drzwi które mimo że znajdowały się od niej tylko kilka metrów, w tamtym pokoju sprawiało wrażenie jakby każdy cm był kilometrem
W końcu... roc udało się dostać do drzwi,będąc niemal nieprzytomną i wyglądającą jak spalona kłoda podłodze, a wychodząc z tego straszliwego pokoju poczuła niesamowitą ulge.
Na zewnątrz znajdował się długi i pusty korytarz co dla roc było miłą niespodzianką ponieważ miała trochę czasu na obmyślenie planu a przynajmniej mini zemsty za to co zrobił jej luki i kasiek. Niestety przez jeszcze kilka chwil na planach musi poprzestać ponieważ jej wycieńczone i niemal zwęglone ciało potrzebowało nieco odpoczynku, tak więc zeżarła resztki lukrecji które znajdowały się na niej i zaczęła się regenerować.
Czekając aż regeneracja dobiegnie końca Tenshi mogła podziwiać niesamowitą długość korytarzu, a każdy jej oddech odbijał się echem, co sprawiało że korytarz wydawał się nie mieć końca. Na sufiecie znajdował się przewód wentylacyjny dzięki któremu po całym umysle kasieka roznosił się słodko-metaliczny zapach krwi, który mógł być wyczuty tylko przez nieliczne istoty oraz zmutowane zwięrzęta Kaśka. Zapach ten był na tyle apetyczny że roc wdychając go zaczęła czuć głód, co podsunęło jej dziwny pomysł. PAtrząc na w pełni zregenerowane ciało Roc wyrwała sobie rękę, i jak się spodzewała zapach jej krwi natychmiast zmieszął się z otoczeniem i zaczął być prznoszony do dalszej części korytarza. Mając niewiele czasu szybko zamalowała krwią napis "Rushowy pókój xD xD" i napisałą wielkimi czerwonymi literami wyraz : "ŻARCIE", następnie wdrpała się do szyby wentylacyjnego i czekała.
Nie musiało długo czekać ponieważ pod pokój zleciało się mnóstwo mutantów chcących otworzyć pokój, lecz gdy tylko odważyły się go otworzyć, natychmiast płoneły, a to niesamowicie poprawiło humor roc która śmiała się do rozpuchu widząc cierpienie stowrzeń kaśka. Nagle jej zabawe przerwało...
+3
Kasiek 31 Maja 2011r. 22:12
Pojawienie sie samej Kasiek, która poczuła znajomy i intensywny zapach krwi. Gdy tylko ujrzała napis wykonany krwią westchnęła i zaczęła niuchać.
-Ruk...chyba szczury dalej tu zyją....
Kasiek zobaczyla ślady krwi prowadzące do wentylacji.
-Ruk była chyba tak szczęśliwa ze swojego pomyslu, ze zapomniala o śladach..Oj ruk ruk..
Brakuje ci doswiadczenia, co? muahahahahaHAA!
Kasiek wyjęła strzelbe i wystrzelała na dzrwiach napis "rushowy pokoj zagłady" potem wyjeła gwizdek na swoje zwierzaki i dmuchneła. Dzwięk tak wysoki, ze tylko ona i jej zwierzaki go słyszały rozszedł się po całym labiryncie.
Słodka melodia krwi, brutalnosci i śmierci, specjalnie dla ciebie ruk. Powiedziała Kasiek modelując swój głos na uprzejmy i ukłoniła się grzecznie, niczym kelner podający posiłek klientowi. Gdy sfora juz się zbiegła Kasiek wyjęła strzelbę i rzekła do reszty sfory
-Czas na polowanie!
+3
roc14 1 Czerwca 2011r. 22:38
-CHYBA CIE... nie zdążyła dokończyć zdania gdy nagle coś huknęło i obok jej stóp pojawiła się wielka dziura. Roc niewiele myśląc rzuciła się do ucieczki lecz jakie było jej zdziwienie gdy nagle w szybie wentylacyjnym z każdej strony zaczeły pojawiac się hordy głodnych mutantów.Jedynym sensowynym wyjściem było wyjście z szybu, jednak to wiąząło się z dużym ryzykiem ponieważ na dole czekała kasiek ze strzelbą.
Roc postanowiła jak najszybciej wyskoczyć z wentylacji
-PATRZ MYSZA! roc zdążyła jeszcze krzyknąć nim kasiek strzeliła jej prosto w łeb.
Podczas gdy krwiożercza sadystyczna neko z nadal niewymytymi zębami szukała myszki roc biegła długim korytarzem co jakiś czas omijając kochane zwierzątka pani sadystki.
W końcu roc udało się dotrzeć do końca korytarza, gdzie znajdowała się wielka hala z kamienną podłogą a na jej środku znadował się wielki posąg z złota przestawiający kaśka zwycięzce.
Dla roc było to idealne miejsce,nim mutanty zdążyły ją dogonić, pofrunęła na głowę złotego kasieka i z dziwym uśmiechem na twarzy szykowała się do ataku.
-kasieczku twoje imperium pada, - powiedziała do siebie Roc gdy nagle w jej ręce pojawiła się dziwna kosa, jej niezwykłość polegała na tym że oprócz ostrza kosy na drugim końcu znajdowało się długie ostrze, w którym odbijały się cienie zabitych demonów.Roc puściła kosę, która zamiast upaść z hukiem na podłogę, unosiła się obok ręki roc jakby czekając na rozkaz
-jeszcze nie teraz - powiedział tenshi do siebie a jej uśmiech coraz bardziej się rozszerzał. Tymczasem do wielkiej hali napływała coraz większa masa mutantów.
Nagle roc pstrykła i wszystke wejścia do hali zostały zablokowane przez portale.
W tym też momencie tenshi zaczęła zbiegać z wielkiego pomnika i rozpędzając się z prędkością światła po czym zaczęła wirowac majac odpowiednio ułożone skrzydła, tworząc z własnego ciała gigantyczne wiertło dziesiątkujące bestie kasieka. Huki, trzaski,jęki roznoszące się przy tej rzezi były nie do opisania. Nagle roc chwyciła swoją kose która cały czas krążyła za nią, i szybkimi ruchami poczeła scinać głowy różnym stworom natomiast te które atakowały ją z powietrza gdy były na ziemi zostały natychmiast przebijane włócznią która jakby wysysała z nich życie,stwory które próbowały zaatakowac roc od tyły natychmiast zostały zabijane ciosem w łeb przez niewidzialny ogon, tak więc obrona roc była bardzo szczelna. Po kilku minutach podłoga hali pokryła się trupami i niedobitkami. W wielkiej hali zapanowała grobowa cisza przerywana tylko krokami roc, co jakiś czas łypiącej czerwonymi ślepiami na ciała potworów, w końcu podeszła do jednego z potworła, zabrała jakiś złoty klucz i jednym gestem lewej ręki sprawiła że wszystkie portale znikły.
-Gdzie jesteś kócie i gdzje twój seroficer? chyba mamy do pogadania ....
+4
Kasiek 1 Czerwca 2011r. 22:56
Ruk nie wiedziała,ze w chwiligdy wypowiadała te słowa, stała za nią Kasiek. Oglądała straty w ilosci zwierząt i kalkulowała wszelkie dane, które nalezałoby spisać. Mimo wszystko była zadowolona, ze dzieki ruk następne pokolenia zwierzaków będą silniejsze. Biały niegdys pokój był teraz cały czerwony, krwisto czerwony. Jedynie po środku jawił się złoty posąg Kasiek, który został tylko zadrapany.Kasiek pomyśła, ze ten wystrój pasuje do tego posągu usmiechnęła sie i w chwili gdy roc skończyła mowić przerwała pustą ciszę odgłosem strzelby przystawianej do głowy ruk.
-Zna-alazła-am c-i-e-b-i-e. Kasiek pociagnęła za spust. W ułamku sekundy strzelbę opuscil pocisk zaklęty magią ognia.
+5
roc14 21 Maja 2011r. 17:25
Roc znalazłszy inne wyjście z dziwnej komnaty postanowiła wyjść przekraczając wcześniej wielkie cielsko oszołomionego karzełka,przy okazji kilka razy przepadła przez wielki klucz jak i również sznurówki strażnika klucza,gdy jakimś cudem udało jej sie w końcu dotrzeć do wyjścia zauważyła dziwną ścieżkę unoszącą się jakby w nicości, wokół ścieżki co jakiś czas pojawiały się dziwne przebłyski które tak jak szybko się pojawiały tak i również znikały
-to musi być droga do głębszych zakamarków mózgu - pomyślała roc
Nagle nie wiadomo skąd pojawiło sie wielkie lustro, Roc niewiele myśląc podeszła do lustra i jakież było jej zdziwienie kiedy w tym samym momencie lustro pękło, a z lustra wypadł pobity luki
-JAAAAAAł >.< - zdążyła krzyknąć gdy...
+4
Kasiek 27 Maja 2011r. 16:56
Kasiek zorientowała się, że rozbiła lukim lustro
-Siet. Rzekła do siebie Kasiek. Spojrzała na dziurę i ujrzała ruk.
-WTF? o.O co ty tu robisz, bako14 D:...A zresztą..
W tym momencie wyraz twarzy Kasiek zmienił się ze zdenerwowania pomieszanego ze zdziwieniem, na czysty, doskonale sadystyczny. W jej oczach widać było pasję i niezliczoną ilość tortur jakie przechodzily jej przez umysł w ułamkach sekund. Ach, tylko sadysta był w stanie zrozumiec piękno tych oczu, normalny człowiek spie..tzn zwiałby gdzie pieprz rosnie juz na widok samego uśmiechu, a coż dopiero tych oczu, jakże więc mógłby dostrzec ich piękno? I wtedy zdecydowała się. Przez jej oczy przemknął Błysk. Wyjęła swoje ulubione igły i...
+3
roc14 27 Maja 2011r. 17:57
W tym samym momencie roc poczuła wszystkie myśli kasieka.Wszystkie te myśli były tak straszne i zue że nie jedna osoba umarłaby znając choć jedną taką myśl. roc niewiele myśląc wydarła się najgłośniej jak potrafiła
-EJ PATRZ MYSZA!! - jako że koty uwielbiają łapać małe bezbronne zwierzątka. W momencie gdy ,kasiek ze swoimi świecącymi kocimi oczkami zaczęła szukać myszy roc rzuciła się w pobliskie krzaczory które nie wiadomo skąd wyrosły w umyśle strasznej sadystki.Niestety...
+3
Kasiek 27 Maja 2011r. 20:11
Kasiek, gdy tylko poczuła wibracje powietrza, wskazujące na to, ze cos się poruszyło, odwróciła łeb w stronę ruk. Gdy ujżała iż ruk próbuje zwiać, rzuciła diamentowe igły w ruk i przybila ją do drzewa za krzaczorami. Kasiek poczęła niuhać po swoim umysle w poszukiwaniu myszy, jednak nie mogąc nic znaleźć, stwierdziła, że woli pobawic się z ruk.
Widziała jak ruk próbuje się uwolnic i jak desperacja w jej oczach rosnie z kazdym krokiem, który Kasiek wykonywała w jej stronę.
Kasiek wyjęła resztę igieł i poczeła powoli wbijać je w ruk, ciesząc się kazdym jej krzykiem.
Gdy juz nacieszyła się widokiem obolałej od igieł ruk, pochyliła nieco drzewo i wyjęła kwas z nieskończonej kieszeni w swym czarnym płaszczu. Rozlewała powoli i leniwie po kazdej z igieł tworząc małe dziurki, które stopniowo sie powiększały. Ruk powoli zaczynała odcvzuwac zmęczenie i nie miała nawet siły krzyczec. Niezadowolona z coraz mniejszych efektów Kasiek wyjęła tajną broń - sól. W jednej chwili wysywała na ruk kilogram soli. Ruk całkowicie zapomniała o zmęczeniu..Jej krzyk było słychac w całym Kasiekowym świecie. Zadowolona z siebie Kasiek
postanowiła skończyc na dzisiaj zabawę drobiną magii. Ruchem ręki sprawiła, ze wszystkie igły opusciły ciało ruk. Kasiek podrzuciła ledwo trzymającą sie ruk do góry i sprawiła, ze setki naelektryzowanych igieł przeszyły ciało tenshi na wylot. Ruk spała gdzies w jakis kąt Kasiekowego umysłu, a sama Kasiek, zadowolona na tę chwile poszła do swojego laboratorium prowadzic badania nad scisle tajnym projektem...Idąc śmiała się pod nosem. Przed drzwiami do sali powiedziała do siebie
-To był ciekawy dzień. Gdy weszła, zamknęła za sobą drzwi. Na całym korytarzu słychac było dziwne odgłosy mechanizmu blokującego drzwi.
+6
roc14 16 Maja 2011r. 16:39
błądząc zakamarkami labiryntu od ponad godziny wpadając w liczne zwierzęce , robocie i mechaniczne pułapki zacżęła się zastanawiać czy jej działania mają jakikolwiek sens, nagle jej rozmyślania przerwał dziwny krzyk roznoszący się jakby z górnej części labiryntu.
Niewiele myśląc roc zaczęła się wsłuchiwac się w owe dziwne dźwięki niestety zrozumiała tylko dymasz drugi butapren ale czy to miało jakikolwiek sens? Być moze w tym samym czasie luki zbiera ochrzan za wąchanie kleju jednak roc nie miała żadnej pewności ...tak czy inaczej dzięki tym dźwiękom roc wpadła na genialny pomysł,jednak jej rozmyślania znowu przerwało kolejne skrzyżowanie ale teraz już wiedziała w którą strone pójdzie
_ HEEEJ NEKO!! WIEDZ ŻE KIEDYŚ CIE ZNAJDĘ!!! :3
- A JAK CIE ZNAJDĘ TO I PRZYTULE!! <darła się bez najmniejszej krempacji>
-TWÓJ LABIRYNT JEST BEZNADZIEJNY!!! TYLKO NA TYLE CIE STAĆ??
to chyba wystarczy powiedział po cichu w myślach, ponieważ w tym samym czasie aktywowała się seria dziwnych pułapek w dodatku czasu było coraz mniej ponieważ poprzez baka krzyki aktywowała pułapkę lawy która płynęła za nią.
Każdy korytarz ze skrzyżowania miał olbrzymią ilość pułapek jednak roc niemal samobójczo wybrała korytarz oblany rushową farbą wcześniej zawiązując sobie opaske na oczy by nie musieć tego widzieć
idąc korytaarzem czuła na swoich pleecach noże a pod nogami liczne przeszkody tak więc co jakiś czas upadała tracąc jakąś kończynę i wyjąc z bólu jednak czuła też że idzie co raz wyżej i wyżej niespodziewanie poczuła na swojej twarzy coś jakby bryze morską i piasek pod stopami ... neiwiele myśląc zdjęła opaskę z oczów jednak gorzko tego żałowała gdyż przed jej oczami ukazał się ocean różowej farby i słitaśny oczokłujący piasek widząc ten szokujący widok roc zaczęła wydzierać się jeszcze głośniej łzawiąc przy tym zaczerwieniuonymi oczami.W dodatku wlazła do wielkiego oceanu farby, a idąc coraz dalej woda była co raz to głębsza i głębsza aż w końcu roc straciła grunt pod stopami i zanurkowała jednak dzięki temu wypadkowi zobaczyła mroczną jaskinię do której natychmiast wpłynęła.
-ty mała ty sze skrzydłami!! tu nie wolno wchodzić - zmęczona i zdyszana roc niewiadomo jak znajdująca się teraz na jakiejś podłodze przypominającą szachy w pokoju wielkości hali sportowej.
Spojrzała na dziwnego stworka w zielonym kapeluszu dziwny stworek był niższy od roc i jakiś metr ale za to miał olbrzymi nos, odstające uszy i wielki złoty klucz w ręce
-tu NIE WOLNO WCHODZIĆ głucvha jesteś - powiedział jeeszcze raz jednak roc nie zważając na krzyki karzełka zabrała mu klucz po czym otwarła wielkie kamienne drzwi które znajdowały się zaraz za wielką szachownicą
-ale ale to nie zgodne z regulaminem -jęczał dziwny stworek jednak roc go nie słuchała gdyż była zbyt zajęta otwieraniem dość ciężkich i solidnych drzwi
-ale ona mnie zabije - zajęczał ponownie dziwny stwór -to jest sekcja wspomnień! - zapiszczał jeszcze raz po czym upadł na kolana i zaczął płakać...
+5
Kasiek 16 Maja 2011r. 18:13
-O nie, nie, nie... Tak być nie może! Gdzie ja to mam...
Kasiek poczęla szukac magicznej różczki, berła czy co to tam ta Rita miała..
Gdy juz znalazła poczęła krzyczeć:
By the power of force and lightning make my monster groow!
Nagle dziwny stwór zaczął rosnąć i rosnął póki nie osiągnął wymiarów wysokiej chałupy
-Poradź sobie z tym ruk, muahahahaha!
Kasiek zaczęła się śmiac jak na zuą postać przystało...
+4
roc14 16 Maja 2011r. 18:32
patrzy na wciąż rosnącego stwora ....
karzełek rósł i rósł śmiejąc się przy tym histerycznie aż w końcu uderzył głową w sufit rozwalając go przy tym i tracąc przytomność.
BUAHAHAAHAHAHAHAHAHA < roc nie mogła się opanowac i również wybuchła nieco głupawym śmiechem jaki można zaobserwowac u debili śmiejących się gdy jakaś osoba poślizgnie się na skórce od banana jednak jej śmiech nie trwał długo ponieważ stworek kichnął przez sen i jego nieciekawa wydzielina znalazła się teraz na roc -_-
niestety była jeszcze jedna rzecz która bestialsko zabrała uśmiech z twarzy roc ... klucz do drzwi który należał do karzełka również się powiększył tak więc tenshi nie mogła wydostać się już przez te drzwi, niewiele myśląc roc otarła się z glutów i zaczęła szukac innego wyjścia tymczasem ...
+5
lukistar 16 Maja 2011r. 21:00
..luki siedział za lustrem weneckim wcinając popcorn, a ..
+5
Kasiek 18 Maja 2011r. 20:29
Kasiek wstawała z fotela, zeby przywalic lukiemu za bycie marną przerwą na reklame popcornu
-Co to ma być?! Reklamy były krótsze niz sam film!!! Nawet nie podałes marki popcornu i ceny ty bako ty! Nie masz przyszlosci w tym biznesie, Ser kut...
Kasiek przywaliła lukiemu z kija w łeb i wróciła do obserwowania ruk...
+6
roc14 15 Maja 2011r. 19:10
roc wyszła z klatki którą baka ser kót nie zamknął, lecz aby znowu na niego nie natrafić roc postanowiła że wydostanie się z laba wyjściem wentylacyjnym, o jakie wielkie było jej zdumienie gdy przeciskając się w postaci szczeniaka po szybach wentylacyjnych zobaczyła kaśka wołającego o pomoc, to było dla niej za wiele roc wybuchła takim śmiechem że przez przypadek wpadła do łazienki prosto na łep czarnego kóta
-t-to n..nie ...t...tak jak myślisz < wydarła się na całą łazienke przez przypadek rozwalając zatrzaśnięte drzwi głową...>
HONTONI GOMENASAI - to jedyna rzecz jaką zdążyła jeszcze z siebie wydusić ....nagle wielkie poczucie wstydu i zmieszania uderzyło z dwojoną siłą przez co nie mogła się ruszyć ... po kilku sekundach straszliwej ciszy która zapadło rocowych słowach tenshi postanowiła uciec gdzie pieprz rośnie. W drugim pokoju....
+6
lukistar 15 Maja 2011r. 21:38
..biegał luki, zastanawiając się z której strony dobiegały dziwne odgłosy spadania czegoś ciężkiego i krzyki bólu. Gdy lukistar dostał się do łazienki, nagłe koło niego przefrunęło czarno-róco-podobne-coś z ciągnącym się za tym czymś 'płaszczem' z dziwnego białego proszku .. Luki jednak opamiętał się i podszedł do Kaska, pytając czy nic mu się nie stało. Jako, że nie uzyskał żadnej odpowiedzi, zaczął się rozglądać po łazience. Zawalony sufit, kilkanaście czarnych pjór <które natychmiast schował do kieszeni> i przewrócona puszka z wysypanym wcześniej białym proszkiem, na którym było napisane "preparat do odpchlenia".
-Kaśkaa, właśnie ten proszek chyba ciągnął się za.. - urwał, gdyż Kaska zniknęła z miejsca gdzie leżała. Po chwili jednak dało się tylko słyszeć tupot stóp i szaleńczy śmiech wydobywający się z ust niewyżytej sadystki, która ..
+5
Kasiek 15 Maja 2011r. 21:55
Kasiek szła w strone ruk z usmiechem rasowej sadystki. Podniecenie wręcz kipiało z niej i wszyscy o zdrowych umysłach trzymaliby się teraz od niej z daleka
-Niech no ja ją tylko dorwe..hehe..hehehe..MUAHAHAHAHA!
Kasiek zbytnio opanowana przez emocje postanowiła uruchomic wszelkie pułapki w laporatorium
Wyjście z Laboratorium, od tej chwili, będzie graniczyło z cudem..
+4
roc14 15 Maja 2011r. 22:25
rozdział 2 ucieczka

zdyszana biegnie wąskim ciemnym korytarzem desperacko szukając wyjścia, w końcu zmęczona przewraca się i rani nogę... jednak nie może się jeszcze poddac MUSI znaleźć wyjhście MUSI znaleźć sposób by to zakończyć !
nikt więcej nie może już włazić do cudzych myśli
lecąc dalej nagle zauważyła coś dziwnego ... zobaczyła swoją plame krwi którą zostawiła kilka korytarzy temu teraz już wiedziała że błądzi po labiryncie myśli jedyny sposób żeby się z niego wyrwać to szok autora jednak żeby to zrobić musi najpier znowu spotkac kaśka
-co robić < powiedziała jęczącym głosem > na samą myśl o spotkaniu z kaśkiem była sparaliżowana jednocześnie bez kaśka nigdy się z tąd nie wyriwe a bóg wie co czeka ją gdy utraci jeszcze trochę energi ... jej myślenie nie trwało długo gdyż w jej stronę zaczął pędzić wielki głaz, roc natychmiast rzuciła się do ucieczki wpadając przy okazji w inne pułapki takie jak zmutowane osy czu rozgrzana lawa ... podczas gdy roc zmagała się z labiryntem...
+5
Kasiek 15 Maja 2011r. 22:42
Kasiek przyglądała się wszystkiemu z tajemnego pomieszczenia nad labiryntem
-Pf. Myślisz, ze tak łatwo mnie odnajdziesz? o ile w ogole wpadniesz by jakos się wkręcic na wyzszy poziom...i nie zgub się..Ha!Ha!Ha!
Rozluźniła się w swoim fotelu i spojrzała na swoją konsole..Czuła się niczym bóg, który decyduje o losie swego stworzenia. Była pewna, że roc się nacierpi...
Uśmiechnęła się do siebie i wcisnęła przycisk, który poprzestawiał ściany labiryntu tak, by roc weszła do wodnego korytarza...
-Ciekawe czy wytrzymasz 2 etap, roc...
+6
lukistar 13 Maja 2011r. 21:38
- Eto .. przyniosłem te rzeczy podpisane "Do testów na róc" i postawiłem je na stoliku. Radzę uważać, bo na schodach się poślizgnąłem i trochę wyleciało, o.. <pokazuje na łapce bliznę od kwasu>. Uzupełniłem też zapasy noży i igieł do akupunktury. Czy będę jeszcze potrzebny? <spojrzał na róc i zatrzymał na niej wzrok, oraz po chwili dodał> - Przy okazji - miłej zabawy :3
+5
Kasiek 13 Maja 2011r. 21:46
-Ach, ależ dziękuje..Chwila, kto ci pozwolił tam zaglądać?! Coż.. nie ważne..jak byś mógł to skocz do magazynu po butelke coli i przynieś mi do gabinetu..
Kasiek poczęła oddalać się od lukiego, w miejsce gdzie był swietny widok na ruk
- Hmm..Już się obudziła - Rzekła Kasiek spoglądając na wycieńczoną ruk. Kasiek wyjela pilota z kieszeni i mruknela do siebie pod nosem
-Wypadałoby przetestowac to cacko. Uśmięchnęła się szeroko i wcisnęła przycisk "rażenie"
+4
roc14 13 Maja 2011r. 22:03
tysiące Volt przeszły przez jej ciało.... roc znowu oszołomiona nie wiedziała co się z nią dzieje, po jakichś 5 minut odzyskała świadomosć, jakoś udąło jej się otworzyć oczy które działały jakby ktoś wsypał tony piasku do powiek, jednak to co zobaczyła było gorsze niż pobudka za pomocą prądu... ponieważ ujżała kaśka złowrogo uśmiechającego się , w różowej bluzce z czymś czarnym na twarzy w dodatku miała żołte i niewymyte zęby co podkreślało jej dziwny i groteskowy wygląd, zszokowana postacią którą ujrzała, roc postanowiła przemówić kaśkowi do rozsądku...odezwać się do dobra które miała nadzieje , że drzemie w duszy kaśka , jednak było to tak wątpliwe jak to że terax przestanie fapać... znikąd nadziei w końcu westchnęła , lecz nagle zobaczyła pilnik do paznokci gdzieś w oddali tak więc znów odrobina niemal trującego pokrzepienia zagościła w jej umyśle ...niestety...
+5
Kasiek 13 Maja 2011r. 22:14
Kasie poczela sie zastanawiac, czemu ruk tak na nia patrzy..Odwróciła się i spojrząła na siebie w lustrze.
- Oh..Za dlugo chyba siedzialam w laboratorium..
Powąchała swoją słit różową bluzeczkę...i upadła. Drzwi od pokoju z monitoringiem zostały zablokowane omdlałą Kasiek...
+4
roc14 13 Maja 2011r. 22:22
niesamowicie głośny okrzyk radości wymsknął się z ust roc, teraz musiała się tylko dostać do pilniczka na szczęście baka14 wykorzystała leżącą obok niej piłe do metalu aby zdobyć pilnik do paznokci ... teraz musiała tylko przepiłowac żelazne łancuchy, być może każda inna osoba już dawno by się poddała ,,,ale żadna inna osoba nie wiedziała do czego zdolna jest kasiek, wchemocna istota kontrolująca cały wszechświat , TRZASK... łańcuchy zostały przepiłowane jednak gdy dostała się do wyjścia stało się coś nieoczekiwanego...
+6
lukistar 15 Maja 2011r. 13:32
... albowiem nagle przed oczyma róc ukazał się lukistar.
- Kasiek-sama, ta cola miała być dietetyczna czy .. Na twintails'y Miku, co tu się podziało ?! <rozgląda się po pokoju widząc leżącą Kasiek, czołgającą się roc a za nią przepiłowane łańcuchy>.
- <po chwili namysłu> Nie wiem co tu się stało, ale Ty moja droga nigdzie nie uciekniesz! <łapiąc róc za koszulkę zaprowadził ją do jej klatki stoącej obok tajemnej, starej szafy> Teraz tutaj siedź i czekaj, ja pójdę wybudzić Kaśka.
Kiedy tylko lukistar się oddalił..
+5
Kasiek 15 Maja 2011r. 13:43
Kasiek poczęła odzyskiwac przytomność. Gdy tylko była w stanie ruszyc mięsniami, zaczęła czołgac się w strone łazienki. Omijajac wiele przeszkod po drodze udalo się jej w końcu dostać do ow pomieszczenia. myła się w nieświadomosci, że drzwi od łazienki się zatrzasnęły...
W między czasie...
+6
roc14 13 Maja 2011r. 20:42
Mój świat - moja historia. Regulamin opowiadania z udziałem wszystkich on-animowiczow chetnych
Najwazniejsze: Minimum 5 poprawnych pod względem ortograficznym zdań
zdania muszą być równiez logiczne i łątwe do zrozumienia
Twój profil - twój świat
jezeli opowiesc przeniesie się do twojego skrawka swiata masz prawo ustalic reguły w nim obowiązujece
twoje reguly są jednak podrzędne względem tych wymienionych tu gdy opowiesc sie zaczyna u kogos innego, pierwszy post musi posiadac główny regulamin
i ostatnia bardzo ważna rzecz limit odpowiedzi do jednego komentarza: 10



i zbliżyła się po raz N-ty do kasiekowego świata a widząc że był zuy została przy nim nieco dłużej... rozglądałą się dookoła w poszukiwaniu czegoś nie do końca wiedziała czego...wiedziała natomiast że ta dusza mocno ją przyciągała...nie mofła się odewrwać od niej... tak więc zaczęła zwiedzać liczne zue laboratoria...gdy nagle ktoś dotknął ją czymś metalowym w ramie ...osobą ów był/ła
+5
Kasiek 13 Maja 2011r. 20:54
Kasiek, która poczęła się zastanawiac kto śmiał wtargnąć do jej profilu - jej własnego swiata, w którym rządziły jej prawa.
Gdy tylko tajemniczy gosc odwrócił się Kasiek przywalila mu z metalowej rurki, która znalazła obok...
Kasiek, gdy tylko ujrzala twarz ow osobnika, zorientowala się, ze to ruk
i poczela myśleć co by z nią zrobić.
Poczęła tachać nieprzytomna ruk do jednej z sal. Tymczasem..
+4
roc14 13 Maja 2011r. 21:00
przez metalową rure roc śniła horrory o rushowych kucykach z krainy tęczy... przez pierwsze sekundy tego straszliwego snu już wiedziała ze musi się obudzić... gdy jakoś udało jej się w końcu obudzić ... zauważyła że nie może otworzyć oczu.., próbowała również ruszyć każdym mięsniem lecz wtedy wiedziała że to jest bez sensu ponieważ coś ją sparaliżowało to był koniec...to jej jedyne myśli.... nagle usłyszała jakiś brzdęk jakby zamykanej kłódki w dodadktu pocxzuła na swojej szyi coś dziwnego, tym dziwnym przedmiotem była metalowa obroża...nagle
+5
Kasiek 13 Maja 2011r. 21:10
Kasiek podłaczyła prąd pod obrożę...Prad wstrząsnął ciałem ruk, czuc było zapach spalenizny.
-Hmph. Powinno działac. Na twarzy KAsiek pojawił się tajemniczy usmiech. Wzięła ze sobą pilota i przeniosła ruk do pustego pokoju. Wychodząc z niego zamknela drzwi na klucz i poczęła obserwowac jak ruk sie wybudza. Uśmiech na jej twarzy ciągle się powiększał...
+5
lukistar 13 Maja 2011r. 21:14
...a tymczasem przyszedł luki z kartonem pełnym fiolek ze świecącymi substancjami. Rozejrzał się po pomieszczeniu by dowiedzieć się, że nikogo nie ma. Zostawiając karteczkę dla Kasieka i chcąc odejść, luki nagle słyszy dziwne pomruki zza zamkniętych drzwi. Powoli przysunął się do drzwi by poobserwować co się dzieje za pomocą dziurki od klucza, a tam ..
+4
roc14 13 Maja 2011r. 21:22
w małym ciasnym pokoiku przykuta kajdankami do rury grzewczej leżała roc jęcząc coś na temat niebezpieczeństwa wynikającego z przebywania w cudzej głowe, po "lekkim" elektrycznym szoku była już w stanie się ruszać jednak była na tyle oszołomiona że nawet nie wiedziała gdzie jest wiedziała tylko jedno...,musi się wyrwać za wszelką cenę i wykorzysta każdą swoją nadprzyrodzoną zdolność by zakończyć ten koszmar który zaczęła... a w tym samym czasie..
+5
Kasiek 13 Maja 2011r. 21:31
Kasiek zauważyła lukiego. Pośpieszyła w strone drzwi od ow pokoju by jak najszybciej przegonic przeszkadzajacego lukiego. Po drodze wzięła metalowy kijek upaprany w krwi ruk. Gdy juz dotarła pod drzwi zaczęła wrzeszczec na nic nie spodziewającego się lukistara
- Co ty tu robisz?!..
+5
lukistar 9 Maja 2011r. 20:23
Poniedziałkowe Ballady, czyli jak Kasiek bawi się z rodzeństwem:



Bawiła się Kasia braciszkiem
co wypadał biedaczek z łóżeczka
policzkiem się nadział na kaktus
i oczko spłynęło do mleczka

Wyciągnął braciszek do Kasi
swe śliczne różowe rączyny
a Kasia ująwszy tasaczek
obcięła mu górne kończyny

Chwyciła nożyczki babuni
i w ręku już trzyma dwa uszka
z nóżkami był kłopot malutki
lecz jednak puściła i nóżka

Nie zdąży się Kasia pobawić
ni rączką ni nóżką bratunia
bo musi go przecież naprawić
nim wróci ze sklepu mamunia

Lecz braciszek głuptaskiem nie jest
i schował nożyczek pod pryczkę
i kiedy się Kasia zbliżyła
to rzucił nożyczkiem w siostrzyczkę
+4
Lokan 21 Maja 2011r. 23:28
Tylko jak mógł rzucić skoro Kasiek ucięła mu górne kończyny? : O
+5
Kasiek 10 Maja 2011r. 23:09
to ja mam brata? :x mam nadzieje, ze to nie ty ser kut :X
+4
roc14 13 Maja 2011r. 19:47
nazywa się adzik :< tak naprawdę kiedyś to był twój brat ale ucięłas mu klejnoty rodowe i stał się siostrzyczką...co ty nie pamiętasz?? D:
+4
Kasiek 13 Maja 2011r. 20:24
Adzik byla zawsze kobieta :x
+4
roc14 9 Maja 2011r. 20:32
tylko znalazł i już musiał dodać :D
+5
lukistar 9 Maja 2011r. 21:08
No a co się będę pierniczyć . :P
I zresztą musiałem poprawić trochę bo było parę literówek~
+5
lukistar 6 Maja 2011r. 0:38
<zostawia w Kasiekowym labolatorium tomik z mangą o tematyce Yaoi i przypiętą karteczkę "to ostatnia jaką przynoszę >.<">
+4
Kasiek 8 Maja 2011r. 16:52
miało być yuri kretynie! D:
+4
lukistar 9 Maja 2011r. 20:21
.. Oj tam oj tam :3
+4
Kasiek 10 Maja 2011r. 23:16
jakie oj tam, czym ja teraz bede straszyc ruk :<
+4
roc14 16 Maja 2011r. 17:45
colą :<
+3
Kasiek 21 Maja 2011r. 12:06
*Wypija butelke coli i wylewa resztki na ruk*
+7
Conan 20 Kwietnia 2011r. 22:50
Kasiek, to Kót niebezpieczny,
Nie zapominajmy również dodać, iż niegrzeczny.
Mimo jej kawaiistości nie próbuj jej pogłaskać,"
Gdyż ona kości może Ci roztrzaskać.
Roc już fizycznie cierpiała przez nią wiele razy,
Lecz nie chowa do niej urazy.
Główkę zjadła Kurczakowi,
Więc jak widać, lepiej nie narażać się temu kociemu stworkowi :3
+7
Kasiek 22 Kwietnia 2011r. 15:21
ło Wierszok :O
nawet fajny :D
Dziękować :d
+6
roc14 1 Maja 2011r. 13:17
no, hymn kasiek sadystka może sie schować D:
+7
Kasiek 2 Maja 2011r. 10:17
Sadystka to juz utwór muzyczny bako14! jak moze sie schowac skoro jest juz piosenka nagrana do niej? :x
+6
kurogetsusai 13 Marca 2011r. 21:45
Kót, co mi głowę zjódł :3
+8
lukistar 26 Stycznia 2011r. 0:31
"Ron zrobił brzydki różowy symbol płci żeńskiej, wiec go nie ustawię :F" P-popieram! Nie ma płci dla kanapek ani szamponów ani buców-donate'rów :<
+11
roc14 3 Stycznia 2011r. 19:07
ni to wydra ni to kót ni to człowiek jeno demon!!! nje dajcie sie oszukać :>
+2
Kasiek 6 Lutego 2011r. 18:27
jaka wydra? o.O moze wydrę? sugerujesz, ze mam ci cos wydrzeć? :3
+2
roc14 11 Lutego 2011r. 19:42
n-nje nje musisz mi nic wydzierać TT.TT
+12
Yuichi 10 Grudnia 2010r. 15:25
Kót ^.^
Nie posiadasz zezwoleń do pisania komentarzy.
Strona fanów japońskiej popkultury On-Anime 2009 - 2012
Napędzana przez autorski skrypt ONa4, wykonany przez jednego z największych leni na świecie.