Welcome to NHK
Jak zaczynałem pisać ten opis to miałem małe Deja vu, ale cóż, czasami podobno bywa. Tak więc zaczynając - ta manga to jest bardzo dobrym ruchem od Waneko, że postanowili ją wydawać. Ogółem jest zastrzeżona dla czytelników od osiemnastego roku życia, bywają elementy Ecchi oraz przekleństwa, a także, co mnie bardzo cieszy, chore sytuacje, które zwykły mózg nie potrafi do końca pojąć. To jest manga która jest nafaszerowana poczuciem humoru, a także w niej pełno problemów ludzkich, czyli śmiało mogę zaliczyć do psychologicznych.
Fabuła :
Manga opowiada o chłopaku, który nazywa się Satou. Jest on Hikikomori*. Mieszka samotnie w małym mieszkanku i właściwie z niego nie wychodzi. Ludzie zaczęli go przerażać i postanowił, że jak nie musi wychodzić, bo nie ma sensu. Bardzo wygodne, no nie? Na samym początku jesteśmy świadkami bardzo... rozmaitych przemyśleń bohatera. Nagle w jego życiu pojawia się pewna dziewczyna i spokojne życie Satou zostanie zmienione go góry nogami, czyli wyjdzie z mieszkania. Ta manga ukazuje jakie niebezpieczeństwa w życiu codziennym mogą Cię spotkać jeżeli odważysz się wyjść z mieszkania, może nawet zaczniesz tworzyć zboczoną grę z sąsiadem?
Sprawy Techniczne:
Tutaj niewiele mam do powiedzenia. Manga wydawana przez Waneko. Kosztuje 20zł (19.99zł, ale i tak kasjerka Ci nie da grosika! Zapomnij!). Ale są dość spore różnice między Anime a Mangą, więc warto się chyba rozpisać na ten oto temat. Tak więc są niewielkie zmiany dotyczące niektórych sytuacji, a raczej do czwartego tomu były, rzeczy z piątego tomu nie kojarzę aby były w anime, co mnie oczywiście bardzo cieszy. Szata graficzna... Kolorowe strony mnie zawiodły, bo lepiej wychodzą czarno-białe, ale przecież nie o grafikę chodzi tylko o fabułę, która tutaj wygrała.
O muzyce pozwolę sobie przemilczeć, bo to już przestaje być śmieszne.
Moja ocena :
Teraz czas na moją opinię, tak więc zacznę to jest doskonałe połączenie komedii z psychologią. Bardzo dużo tutaj jest filozofii Satou, niekiedy może być pokrętna, a także czasami niezbyt... przyjemna, ale cóż, każdy ma swoje ciemniejsze strony, prawda? Taki Satou także ma swoje odchyły, co można bardzo szybko zaobserwować. Na dodatek, a żeby nie było nudno, to każda z postaci ma swoje zaburzenia... nie każdy musi na to zwracać uwagę, ale ja lubię. Dla mnie ta manga to był duży rarytas i od pierwszego wejrzenia musiałem mieć ją na półce. Pojawiło się wiele ciekawych wątków i także rozwiązania jakie mogą być do nich. To może być doskonała instrukcja jak NIE iść przez życie. Tak więc czym prędzej pospieszajcie do Empiku czy też innej dobrej księgarni, bo jest po co.
Moja skromna ocena - 9.5/10
Ponieważ tutaj były elementy co nawet mnie przeraziły... a to już musi być coś na rzeczy.
* - (wytłumaczyłem to w poprzednim artykule opisującym anime NHK)
Za ten opis też mi nie zapłacili, ale jeżeli pojawi się przedstawiciel wydawnictwa Waneko... : D
Ankieta Anime czy manga?
Ankieta zakończona!
Pytanie 1. Która wersja Ci się bardziej podobała, Anime czy manga?
Anime głosy: 0 [0%]
Manga głosy: 0 [0%]
Żadna głosy: 0 [0%]
Obie głosy: 2 [67%]
To sprawy to kontemplacyjne procesy, które zakłócają wewnętrzne ekscesy pojazdem, który zawraca koło głowy, jego kolorowy, mojej głowy, a głowy... głosy: 1 [33%]