Nawigacja
Czytelnia » Recenzje » Sakasama no Patema
Recenzje
Sakasama no Patema
Są różne sposoby patrzenia na świat. A przecież w nieskończonym wszechświecie nawet góra i dół to pojęcia bardzo względne.

Tytuły alternatywne: Patema Inverted
Rodzaj: Film kinowy
Czas trwania: Godzina i 39 minut
Data wydania: 9 listopada 2013
Gatunek: Przygodowe, Romans, Science-fiction
Studio: Asmik Ace Entertainment
Reżyser: Yoshiura Yasuhiro
Ograniczenia wiekowe: +13







Sakasama no Patema



W niewielkiej sieci tuneli prowadzi spokojne życie niewielka zorganizowana społeczność. Tylko nieliczni z jej mieszkańców odczuwają potrzebę zapuszczania się w rejony znajdujące się poza jej obrębem, gdyż mają się one roić według powszechnych przekazów od wielu poważnych niebezpieczeństw. Jedną z osób, które zdecydowały się chociaż w części podjąć takie ryzyko była młoda i ciekawska Patema zapuszczająca się w Zakazane Strefy, a także nieliczni z jej przyjaciół, którzy w niej tą ciekawość jeszcze w dzieciństwie rozbudzili. Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń nie zawraca jednak z tej ścieżki, a niespodziewany obrót jednej z wypraw sprawia, że jej perspektywa spojrzenia na otaczający ją świat już wkrótce bardzo znacznie się zmieni. Dodatkowo stare plotki wcale nie okażą się być aż takie przesadzone. Zresztą, gdyby tak nie było film ten z pewnością mógłby stracić bardzo wiele na swoim uroku.

Zabrzmiało to może jak scenariusz jakiegoś taniego horroru? Błąd! Sakasama no Patema to mimo wszystko bardzo oryginalna dalekowschodnia produkcja z całkiem innego działu fantastyki. Sam reżyser w czasie przygotowywania tego filmu do wejścia na duży ekran posiadał już dość spore doświadczenie w tworzeniu produkcji w klimatach science-fiction. Pokazuje ona przedstawiony przez te niecałe dwie godziny świat z niejednego punktu widzenia... To opowieść o pokonywaniu różnic pomiędzy głównymi bohaterami i rozwijającej się pomiędzy nimi więzi, która ostatecznie powoduje również spore zmiany w otaczającym ich świecie.



Nieodkryte rzeczy często na początku wydają się ekscytujące...


Jednym z najmocniejszych jasnych punktów tego pełnometrażowego filmu jest w mojej opinii bardzo oryginalny pomysł, który w swoich założeniach może wydawać się na pozór prosty, ale... muszę przyznać, że zrobił na mnie wrażenie. W żadnym razie nie mogę powiedzieć, że fabularna całość nie została bardzo dobrze przemyślana i dopracowana. Rzuciło mi się w oczy to, że osoby odpowiedzialne za tą produkcję postarały się, by uniknąć wielu niepotrzebnych niedopowiedzeń czy fabularnych dziur. Obrót akcji zaskakiwał mnie kilka razy i to z tego względu zbyt dużo z tej fabuły tutaj nie opisuję, bo nie jest to przy tym żadna seria licząca więcej niż kilka odcinków. Nawet samo zakończenie było dla mnie nieprzewidywalne aż do samego końca pokazując, że zawsze może być jeszcze kolejne dno. Budowa świata przedstawionego w tej opowieści pozwalała na wykorzystanie go do nakręcenia różnych efektownych scen i tak też uczyniono, a głowni bohaterowie często rozwiązują napotkane problemy poprzez wykorzystanie nietypowych dla drugiej strony umiejętności w dość zabawny sposób. Podobała mi się również od początku panująca tutaj atmosfera oraz sposób w jaki momentami potęgowało się napięcie. W moim odczuciu nie mogę więc nazwać tego filmu schematycznym. Akcja była specjalnie rozwlekła, co ma w bardzo wielu przypadkach pomóc w stojącej za nią pustce w wielu pozostałych elementach, nie powodując przy tym u mnie uczucia zastoju. I to również uważam za plus. Świat przedstawiony nie rządzi się przekombinowaną mechaniką oraz jest wytłumaczono z dużą prostotą. Dla niektórych mogłoby to być wadą, ale moją uwagę przyciągnęły raczej pozostałe elementy. Myślę jednak, że na przykład fizyków niektóre rzeczy mogłyby tu odrobinę podrażnić.



Jednak warto mieć na uwadze również inne perspektywy.



Graficznie, nawet po upływie ponad trzyletniego okresu, film prezentuje się naprawdę dobrze. Tła zostały starannie dopracowanie, zawierają w sobie bardzo dużą ilość szczegółów i uważam je za piękne z dużą dozą kreatywności włożonej w ich tworzenie przez autorów. I biorę tutaj pod uwagę to, że mamy tutaj do czynienia z kinówką. Pierwszoplanowe postacie starano się wyraźnie zaprojektować tak, żeby w oczy od razu rzucały się cechy, jakie ma ich osobowość. I tak na przykład wygląd głównej bohaterki Patemy idealnie odzwierciedla jej ciekawski charakter. Do wad zaliczę jednak głównego antagonistę, który od początku wyraźnie mnie irytował. Drugoplanowym postaciom często nie poświęcono dużej uwagi. Podobała mi się za to różnorodność, z jaką wykonano miejsca akcji. Dźwięk został dobrany do rozgrywających się na ekranie wydarzeń i wyraźnie współgra z tempem akcji. Główni bohaterowie zostali zagrani bardzo dobrze, a ich głosy oddają pokazywany przez te postacie charakter. Końcowa piosenka - "Patema Inverse" - wykonana została w języku esperanto przez Estelle Michaeu i brzmi w bardzo poważny sposób. Zresztą, niewiele uświadczymy tutaj wesołych fragmentów muzycznych, ponieważ nie jest to komedia. I być nie miała. Niektóre motywy dźwiękowe zapadły mi w pamięć na dłużej, reszta była w mojej opinii odrobinę mniej oryginalna. W żadnym razie muzyka nie przeszkadzała mi jednak w swobodnym odbieraniu pozostałych wrażeń.

Całościowo film w mojej ocenie jest bardzo dobry. Lubię tego rodzaju opowieści i lubię, kiedy na ekranie coś pozytywnie mnie zaskakuje, chociaż wiele produkcji z gatunku fantastyki naukowej raczej omijam z daleka. Na pewno uważam go za posiadającego oryginalny pomysł. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki to wszystko zostało przemyślane i zaprojektowane. Na tle wielu innych pełnometrażowych animacji, na które zdarzyło mi się natknąć, wybija się moim zdaniem dość sporo ponad przeciętność. Myślę, że jest przeznaczony on dla osób, które przebywają przed ekranem chcę doświadczyć odrobiny fantastyki, odrobiny akcji i odrobiny romansu zmieszanych w jedną całość. Moja opinia na temat tego filmu jest zdecydowanie pozytywna, ale zdaję sobie sprawę, że dla osób które lubią ciężkie animacje, a także lubią doszukiwać się bardzo często głębszego dna nie zawsze może być to wystarczająco ambitna produkcja. Lecz być może obudzi jednak w kimś ambicje do dalekich lotów. W każdym razie polecam się o tym przekonać osobiście.


Oceń artykuł:
Komentarze
Nie posiadasz zezwoleń do pisania komentarzy.
Od najstarszych Strzałka w dół Od najnowszych Strzałka w górę
1
Animeczanka 15 Kwietnia 2017r. 13:45
Jak skończę moje inne anime na pewno pooglądam to <3
2
Gandulf 25 Lutego 2017r. 8:30
Czy wy też tak macie że po przeczytaniu recenzji, nawet takiej bez spojlerów to jakoś inaczej ogląda się dany film. Tak mimowolnie już wiesz czego się z grubsza spodziewać.

Edit: film cudowny, obejrzałem i polecam ( ale Ghibli i tak nie do przebicia ).

Ale powyższa recenzja bardzo ładna, tylko bym rozbił trochę te bloki tekstu żeby zwiększyć przyjemność czytania. ^_^
Nie posiadasz zezwoleń do pisania komentarzy.
Strona fanów japońskiej popkultury On-Anime 2009 - 2017
Napędzana przez autorski skrypt On-Anime 4, wykonany przez jednego z największych leni na świecie.