Nawigacja
Czytelnia » Felietony » KPDP #2 – Czy rok 2006 możemy nazwać kultowym?
Felietony
KPDP #2 – Czy rok 2006 możemy nazwać kultowym?
Ohajoszki Onanimiści! Kirinkowy Powrót do Przeszłości wraca do Was z nową porcją wspomnień – tym razem o wyjątkowo urodzajnym dla świata anime roku 2006.
Senpai, poproszę muzykę!
Madonna - Sorry https://www.youtube.com/watch?v=SMpNntFVjNo
Specjalna dedykacja dla Karasu od Anonimowej Fanki https://www.youtube.com/watch?v=rFs9LssRSL4
Specjalna dedykacja dla Anonimowej Fanki od autorki https://www.youtube.com/watch?v=5T0utQ-XWGY


Machina czasu zaskakuje i tym razem wyrzuca nas w roku 2006, ten ma szansę pamiętać już zdecydowanie większa część Czytelników. Rozejrzyjmy się i przypomnijmy sobie czym wtedy żyliśmy. Fani sportu bez wątpienia spoglądali w stronę Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Niemczech, choć od piłkarzy więcej szczęścia mieli polscy siatkarze w Japonii. Jest to też rok, w którym Robert Kubica odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Daniel Craig został nową twarzą Jamesa Bonda w Casino Royale, Borat objawił się jako guru plażowej mody męskiej, a w telewizji pojawił się pierwszy sezon Rancza. Listami przebojów zawładnęła Gosia Andrzejewicz, Kasia Cerekwicka i Arash, choć i tak wszyscy byli zajęci klaskaniem u Rubika. Poza konstą, ona słuchała Tokyo Hotel.
Jeszcze bardziej udany wydaje się ten rok dla fanów anime – i mam na myśli nie tylko jedną z najpopularniejszych serii – Death Note. Zapraszam do przeglądu 5 wybranych przeze mnie serii anime roku 2006. A przy takim dostatku wybrać nie było łatwo!

1. Death Note
Trzydziestosiedmioodcinkowa seria, powstała w oparciu o mangę Takeshi Obata i Tsugumi Ohba o tym samym tytule, nie jest jedyną adaptacją historii. Jednak pośród filmów, light novels, gier czy nawet musicali wydaje się być najpopularniejsza i to ona zajmuje czołowe miejsca w wielu rankingach anime (i jest najczęściej ocenianą serią na tej stronie). Absolutny must watch nie tylko dla fanów thrillerów psychologicznych i zjawisk nadprzyrodzonych!
Jeśli udało Ci się uchować i nie wiedzieć o czym opowiada ta historia – służę pomocą. Shinigami to bogowie śmierci, którzy mogą zabić każdą osobę pod warunkiem, że znają jej twarz i wpiszą jej dane do specjalnego notesu zwanego Death Note. Wbrew pozorom ich życie jest jednak wyjątkowo nudne i monotonne. Jeden z nich, Ryuk, pewnego dnia postanawia zapewnić sobie nieco rozrywki. Zastanawiając się, jak człowiek wykorzystałby Death Note, podrzuca go do świata ludzi. Natrafia na niego Light Yagami – wyjątkowo zdolny i inteligentny uczeń szkoły średniej. Początkowo, nie wierząc w autentyczność znaleziska, decyduje się wypróbować Death Note na jednym z przestępców. Ku jego zaskoczeniu notes okazuje się działać zgodnie z instrukcjami. Light postanawia wykorzystać go, by stworzyć świat pozbawiony przestępczości. Działalność seryjnego zabójcy kryminalistów nie umknęła jednak policji i służbom specjalnym, którzy by odkryć kto stoi za tymi wydarzeniami zwracają się do najlepszego detektywa na świecie – ekscentrycznego młodego człowieka znanego jedynie pod pseudonimem L. Oto początek starcia genialnych umysłów.

2. Code Geass: Hangyaku no Lelouch
Kolejny hicior w zestawieniu - wyjątkowo popularny w Japonii i Ameryce Północnej, zdobywca wielu nagród w 2007 roku (m.in. The Best Anime TV Series, The Best TV animation, The Most Popular Anime). 25 odcinków powstałych w oparciu o mangę i light novel autorstwa grupy Clamp. Historia ceniona szczególnie za zróżnicowane kreacje postaci zmagających się z dylematami moralnymi i łączenie w sobie wielu stylów (w tym motywy militarne, nadprzyrodzone, mecha czy science fiction).
W alternatywnej rzeczywistości w 2010 roku Imperium Brytyjskie staje się główną siłą militarną świata i przystępuje do podboju Japonii. Ta ponosi klęskę i zostaje włączona do imperium jako Area 11, jednak nie przystaje na władzę tyranów i podejmuje próbę odzyskania niepodległości. Lelouch Lamperouge, skazany na banicję książę Brytanii, trafia między młot a kowadło. Wtedy właśnie zjawia się tajemnicza dziewczyna zwana C.C., która obdarowuje go Geass – Mocą Królów, która pozwala użytkownikowi wydawać każdemu polecenia. Lelouch, widząc ogromny potencjał mocy absolutnego posłuszeństwa, wyrusza w ryzykowną podróż jako zamaskowany strażnik znany jako Zero. Wszystko to by zemścić się na Imperium i stworzyć świat, w którym jego mała siostrzyczka Nunnally będzie mogła żyć spokojnie.

3. Suzumiya Haruhi no Yuuutsu
Zestawienie na on-anime bez najbardziej charakterystycznej dla strony postaci? Nie ma takiej opcji! Jeśli jeszcze nie wiecie kim jest dziewczynka, której twarz była waszym pierwszym awatarem na tej stronie – oto odpowiedź. Historię Haruhi możecie też poznać czytając light novel, w oparciu o którą powstała ta czternastoodcinkowa seria. Warto też wiedzieć, że można ją oglądać na dwa sposoby – zgodnie z kolejnością odcinków albo zgodnie z kolejnością ich emisji. Zdziwieni? Odcinki emitowano w kolejności: 2, 3, 5, 10, 13, 14, 4, 7, 6, 8, 1, 12, 11, 9.
Poznajmy zatem Kyona – typowego ucznia szkoły średniej, który dawno temu porzucił wiarę w zjawiska nadprzyrodzone. W jego szkole pojawia się ciekawa postać – egocentryczna dziewczyna Haruhi Suzumiya, która po zapoznaniu się z ofertą szkolnych klubów stwierdza, że w ofercie nie ma żadnego, który mógłby ją zainteresować. Cyniczny Kyon budzi w niej myśl o założeniu własnego klubu. Haruhi przechodzi do realizacji planu i ogłasza: Nie interesują mnie zwykli ludzie. Jeśli są tu jacyś obcy, byty z przyszłości bądź nadludzie - chodźcie do mnie. To wszystko! W wyniku tego powstaje klub SOS Brigade, który specjalizuje się we wszystkim co nadprzyrodzone. Ku zdziwieniu Kyona do klubu dołączają mól książkowy Yuki Nagato, nieśmiała Mikuru Asahina i wiecznie uśmiechnięty Itsuki Koizumi. Tak oto tworzy się grupa, której szalone przygody stanowią temat przewodni tego równie zakręconego anime.

4. Fate/stay night
Tym razem na nasz warsztat trafiło anime pełne akcji, fantastyki, super mocy i walk na miecze. Dwudziestoczteroodcinkowa seria jest luźną adaptacją mangi o tym samym tytule autorstwa Type-Moon, Kinoko Nasu i Datto Nishiwaki.
Rodzina Shirou ginie w tajemniczym kataklizmie, gdzie ogień pochłania wiele istnień. Chłopak zostaje ocalony i adoptowany przez Kiritsugu Emiya, który uczy go o magii i sprawiedliwości. Pewnej nocy, lata po śmierci opiekuna, Shirou sprzątając w szkole natrafia na śmiercionośne starcie dwóch nadludzi zwanych Servants. Podczas próby ucieczki chłopak zostaje jednak złapany przez jednego z nich i odnosi zagrażające życiu obrażenia. Cudem udaje mu się przeżyć, jednak ten sam Servant powraca by dokończyć swoje dzieło. Zdesperowany Shirou przyzywa swojego Servant, rycerza zwanego Saber. Muszą oni teraz wziąć udział w Fifth Holy Grail War, wielkiej bitwie siedmiu Servants i magów, gdzie nagrodą jest nic innego niż Święty Graal.
Seria pozwala nam śledzić rozterki Shirou, kiedy to stara się odnaleźć złoty środek między bohaterem a mordercą, a jego ideały natrafiają na brutalną rzeczywistość. Czy chłopak zostanie bohaterem jak jego opiekun czy zginie w drodze co celu? O tym możecie przekonać się sami oglądając Fate/stay night.

5. Ergo Proxy
Tym razem coś dla fanów klimatów post-apokaliptycznych, androidów, science fiction i thrillerów psychologicznych. Dobrze wykreowany i oryginalny przedstawiciel gatunku. Do tego niepowtarzalny klimat i ciekawa kreska – pozycja nie do przegapienia.
Tysiące lat po globalnej katastrofie ekologicznej, która doprowadziła świat do ruiny, kopuły miasta Romdo są ostatnią ostoją cywilizacji i jedynym miejscem, gdzie możliwe jest przeżycie. By przyspieszyć odbudowę rasy ludzkiej stworzono AutoReiv-y - humanoidalne roboty pomagające w codziennym życiu. AutoReiv-y zaczęły jednak zapadać na tajemniczą przypadłość nazwaną Cogito Virus, która nadaje im samoświadomość. Wnuczka dowódcy Romdo - Re-I Mayer – zostaje skierowana by przyjrzeć się temu zjawisku ze swoim partnerem AutoReiv-em Iggy’m. Jednak to, co wydaje się rutynowym śledztwem, szybko okazuje się być spiskiem, gdzie Re-I staje w obliczu najgorszych grzechów ludzkości. W tym samym czasie w innej części Romdo Vincent Law, specjalista od AutoReiv-ów, musi stawić czoła swoim demonom, gdy pewne nadprzyrodzone zjawiska zaczynają dziać się w jego otoczeniu. Re-I, Iggy, Vincent i Pino, dziecięcy AutoReiv, zmierzą się z zadaniem wykrycia prawdziwego celu mitycznych istot zwanych Proxies.


I tak oto przebrnęliśmy przez moje propozycje serii z 2006 roku. Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi typami z tego roku, gdyż jak wspomniałam, wybór w tym przypadku był wyjątkowo trudny i bólem serca musiałam zrezygnować z kilku nie mniej ważnych tytułów. Dzielmy się dobrem, ciastkami i dobrymi anime :)
Oceń artykuł:
Komentarze
Nie posiadasz zezwoleń do pisania komentarzy.
Od najstarszych Strzałka w dół Od najnowszych Strzałka w górę
1
barthes8 25 Marca 2017r. 21:12
Ogólnie nie wiem czemu ale w tym artcie nie podoba mnie się użycie angielskich słów. Area 11 - wolę zwrot strefa 11 albo zamiast servant - sługę. Fifth Holy Grail War też mi się nie podoba. W sumie z tych obcojęzycznych słów pasuję mi tylko Saber ale to raczej dlatego, że głupio spolszczać nazwy bohaterów ^^' Ah i w Ergo Proxy też mi pasuję ale tylko w takich przypadkach.
Jakoś mi nie pasują ale to tylko moje preferencję.

Ale tak to fajnie się czytało, fajnie sobie tak trochę powspominać ten rok 2006 nie tylko ze względu na anime :D Dodatkowo haruhi mnie na on-a sprowadziła... jak wielu :"D

PFf jak dla mnie to Death note jest must watch tylko do pewnego momentu~ ale może dzisiaj jakby oglądał te odcinki co mi się nie podobały to bym się bardziej uśmiał.

PS Live Action Death Note jest lepsze niż anime! Musiałem to napisać \O/

PS2 tak wiem, zmarnowałem miejsce na on-a moim komentarze ale cóż taka dusza spamera i słabego krytyka :X ^^'
1
Kirin 25 Marca 2017r. 22:09
Cieszę się, że udało mi się przywołać wspomnienia :3

Co do tłumaczenia lub jego braku - różnie bywa w tym przypadku z konsekwencją i do pewnego stopnia nazwy własne to inwencja tłumacza. Przy większej liczbie tłumaczeń to potrafi komplikować sytuację. W związku z tym zdecydowałam się pozostać przy angielskiej wersji - moim, niekoniecznie słusznym zdaniem bliższej oryginałowi.
1
barthes8 25 Marca 2017r. 22:33
nom jak piszę to tylko moje preferencję :D
ale ogólnie jeśli chodzi o fate to Fifth Holy Grail War w formie romanji czyli Seihai Sensou (ale w sumie masz rację jak już się zdecydowałaś na angielski to taki format jest lepszy niż mieszanie i dodawania tego jednego w romaji) chyba była by bliżej oryginałow, bo wydaję mi się, że w anime to wymawiali po japońsku ale tak to rzeczywiście masz rację z resztą rzeczy, bo w tych formach im bliżej do oryginału~

Dobra już nie zawracam tyłka~
0
Kirin 25 Marca 2017r. 22:39
To ja zwrócę ;)

A jaka jest Twoja odpowiedź na pytanie tytułowe?
2
barthes8 25 Marca 2017r. 22:58
Dobra zanim odpowiem to dam trochę filler - czyli jak wygląda moją top 5 (z tych anime)
Generalnie ciężko mi coś wybrać z tego jako najlepsze... notatnik śmierci dałbym na ostatnie miejsce z tej piątki...hmm... zaskakująco (tj. mnie to zaskoczyło jak się głębiej zagłębiłem) dałbym Ergo Proxy (chociaż jeszcze nie obejrzałem do końca) na pierwszym miejscu 2006. Numer 2... Haruhi, Fate i CG... ^^" Cóż Haruhi to inny typ niż Fate i CG ale tak miedzy tymi dwoma to może u mnie o trochę wygrywa Fate.
W sumie po co się na tym zastanawiać jak wszystkie cztery u mnie mają wysokie noty :X A Notatnik za długo przeciągali przez co niżej oceniam~

Ale wracaj do pytania tytułowego to według mnie można to nazwać rokiem kultowym (nie chce mi się za bardzo rozpisywać ale w krótki słowach to uzasadnię), bo wszystkie te tytułu mają duża bazę wiernych fanów [ergo proxy pewnie trochę mniejszą grupkę - to anime nie jest dla każdego (nie dla gimpów XD ^^') - ale nie mniej wierną] ^^
A coś takiego można nazwać fenomenem w moich oczach, bo aż sporej ilości anime z 2006 udało się to zrobić.

Ale to taka moja skromna opinia. O której można rzecz, że jest słabo uzasadniona, bo przecież każdego roku spora ilość anime zdobywa duża grupę fanów i w sumie nigdy do końca nie wiadomo jak dużą grupę fanów ma dane anime. Bardziej wiadomo, która grupa fanów jest głośniejsza jeśli można tak rzec :X

Chociaż pewnie te moe i kawaii anime mają większe grupy fanów xD ^^'
1
konsta 25 Marca 2017r. 14:44
baaaardzo dorodny roczek, nie ma co!
Art jak zwykle bardzo w punkt - dobór muzyczny niezwykle pomaga wczuć się w klimat lat nastu, które wtedy miałam, a jedyne co mnie w owym czasie łączyło jakkolwiek z anime to faktycznie mejkap Billa Kaulitza który był pierwszym bishem mojego życia! nie licząc Bartka Wrony!

Kirin zrób nam w razie czego part two of 2006! wcale nie dlatego że widziałam z jakich pozycji przyszło Ci rezygnować *.*
i wcale nie dlatego, że jeszcze wiele muzyki jest do wywołania u Senpai!


<3333333
Nie posiadasz zezwoleń do pisania komentarzy.
Strona fanów japońskiej popkultury On-Anime 2009 - 2017
Napędzana przez autorski skrypt On-Anime 4, wykonany przez jednego z największych leni na świecie.