Nawigacja
Czytelnia » Recenzje » Death Note
Recenzje
Death Note
Krótka recenzja popularnego anime.








Death Note

A gdybyście przypadkiem weszli w posiadanie notatnika umożliwiającego wam zabicie kogokolwiek, o dowolnej porze i w sposób jaki zechcecie? Wyrzucilibyście go? A może pozbylibyście się swoich wrogów albo po prostu osób, których nie znosicie?


Gatunek:
Thriller, Nadprzyrodzone, Psychologiczne, Kryminalne
Czas trwania: 37x23min
Data emisji: 04.10.2006 - 27.06.2007
Studio: głównie Madhouse
Czas akcji: współczesność
Reżyser: Tetsuro Araki
Pierwowzór: manga autorstwa Tsugumi Ōby
Ograniczenie wiekowe: 16+














Główny bohater tego anime ma inny plan. Zamierza użyć otrzymaną moc do mordowania przestępców, a co za tym idzie oczyszczenia świata z całego zła, jakie się w nim znajduje. Ba! Chce stworzyć nowy świat, a siebie samego nazywa jego bogiem. No i niestety istnieje mały haczyk, otóż, aby móc na kimś użyć niezwykłego notatnika trzeba znać imię i twarz danej osoby, co w znacznym stopniu utrudnia mu dążenie do celu.


Wspomniany chłopak to Light Yagami, 17-letni licealista, mogący pochwalić się niebywałą inteligencją i bystrością umysłu, jest pilnym uczniem i dobrym synem. Istnienie złych ludzi sprawia, że uważa świat za zepsuty i spragniony prawdziwej sprawiedliwości. Zatem otrzymanie możliwości przeprowadzenia czystki w społeczeństwie jest dla niego zbawieniem. Jak sam stwierdził, dopiero dzięki notesowi stał się szczęśliwy.

Tworzenie utopii nie jest proste, analogia zabójstw szybko zwraca uwagę policji, mediów i zwykłych obywateli, którzy nadają tajemniczemu mordercy imię Kira (od „killer”). Całą sprawą interesuje się również anonimowy detektyw ,,L” też główny bohater, słynący z tego, że potrafi rozwiązać każdą, nawet najtrudniejszą zagadkę. Niezawodny śledczy staje się głównym przeciwnikiem Lighta i tak rozpoczyna się niezwykły pojedynek geniuszy. No właśnie… Geniuszy. Jedną z rzeczy, które mogą przeszkadzać niektórym widzom, jest nierealny sposób, w jaki tych dwóch przewiduje wzajemnie swoje ruchy i strategie.

Warto również wspomnieć o Ryuuku, czyli Shinigami (bóg/anioł śmierci), będącym prawowitym właścicielem notesu. Upuszczenie tego drogocennego przedmiotu do świata ludzi sprawia, iż musi towarzyszyć Lightowi (który jako jedyny go widzi i słyszy), dopóki ten nie zrzeknie się lub nie wykorzysta wszystkich stron notatnika. Pomimo że jest przyjaźnie nastawiony, stara się przestrzegać zasad dotyczących relacji jemu podobnych z ludźmi, a zatem nie pomaga chłopakowi z dobroci serca, a ewentualnie dla rozrywki, bądź... jabłek.

Co do bohaterów to ci pierwszoplanowi są naprawdę dobrze wykreowani, ciekawi, natomiast w przypadku postaci drugoplanowych już nie jest tak różowo... Moim zdaniem poświęcono im za mało czasu, przez co żadna z nich nie miała okazji zabłysnąć.

Graficznie anime jest dosyć przeciętne – nie ma się do czego przyczepić, ale i wychwalać nie ma za co. Nie wykorzystano w nim szerokiej palety barw, czy żywych kolorów, ale wychodzi to tylko na dobre, bo liczne czernie i szarości idealnie współgrają z dosyć mroczną historią.

Od strony audio wszystko gra! W szczególności pokłony za to należą się dwóm zespołom. Nightmare odpowiada za piosenkę "The WORLD" w openingu i "Alumia" w endingu, występujących w epizodach 1-19. Natomiast odcinki 19-36 rozpoczyna death metalowy kawałek "What's up people?", a kończy "Zetsubō Billy" autorstwa Maximum the Hormone. Wyjątkowo zakończeniu całej serii towarzyszy znacznie spokojniejsza muzyka Yoshihisy Hirano, nosząca ten sam tytuł co bajka.

Manga, która jest pierwowzorem anime, dzięki oryginalnej fabule i przystępności szybko zyskała popularność. Już w 2006 roku powstała jej adaptacja — dwuczęściowy film kinowy (Death Note: Notatnik śmierci oraz Death Note: Ostatnie imię). W 2008 roku wypuszczono spin-off (L: Change the World), a 8 lat później sequel (Death Note: Light Up the New World). Obecnie nad kolejną ekranizacją pracuje Netflix (premiera zapowiedziana na 25 sierpnia 2017 roku).

Podsumowując: według mnie Death Note jest całkiem dobrym, wciągającym anime godnym polecenia zarówno początkującemu fanowi japońskiej animacji, jak i widzowi lubiącemu thrillery psychologiczne.
Oceń artykuł:
Komentarze
Nie posiadasz zezwoleń do pisania komentarzy.
Od najstarszych Strzałka w dół Od najnowszych Strzałka w górę
1
barthes8 4 Sierpnia 2017r. 10:13
Nowy redaktor \o/
Krótka ale dobra recenzja chociaż nie lubię zbytnio death note (w sumie ostatnich odc)
Wkurzają mnie długie spacje ( chociaz moze to przez to, ze jestem na telefonie) w artcie ale jako to nie wina autora to nie wliczam tego jako minus.
Czekam na kolejny art.

PS Zastanawiałem się czy napiszesz wzmiankę o netflixowym DN. Masz za to plusa. W dumie netflix co raz bardziej wchodzi w świat anime i moze dobrze. ;D
0
Maviya 4 Sierpnia 2017r. 11:37
Długie spacje są efektem równania tekstu, więc niestety na telefonie nie wygląda to za ciekawie. Ogółem krótko, na temat i bez spoilerów \o/
Też chętnie bym poczytała o adaptacji netflixa ^ ^
1
DeszczowaChmura 4 Sierpnia 2017r. 0:20
Nie mam zastrzeżeń. Pięknie się zapowiadasz jako redaktor!
1
konsta 4 Sierpnia 2017r. 0:09
oesu mega recka! info o filmach i opis odpowiedzialnych za popełnienie muzyki <3
Mister, pięknie wjechałeś do redakcji o/
Nie posiadasz zezwoleń do pisania komentarzy.
Strona fanów japońskiej popkultury On-Anime 2009 - 2017
Napędzana przez autorski skrypt On-Anime 4, wykonany przez jednego z największych leni na świecie.